Dwa różne światy

TOM V

Część 56 – „Cóż, cóż, cóż…
Festiwal trwa w najlepsze, nową atrakcją jest „park horrorów” – Kyoko pomaga jako duch kobiety, która wpadła do studni, Godai zaś jako duch kot. Szybko okazuje się iż w wyniku nieporozumienia Kyoko „straszy” w prawdziwej studni, jej atrapa zaś, gdzie oczywiście powinna być jest pusta… zaniepokojony Godai odnajduje dziewczynę w owej studni. Niestety nie jest w stanie jej wyciągnąć, kończy się tym iż ostatecznie oboje „straszą” w prawdziwej studni…z dala od kogokolwiek. Na szczęście odnajduje ich Pan Yotosuya. Szybko okazuje się, iż coś jest „nie tak” sąsiad obiecuje sprowadzić pomoc i rychło wraca z Mitaką, którego… wrzuca do studni! Nie jest łatwo Godai’owi współpracować z Mitaką, tymczasem w podobny sposób co trener, dołącza do nich Akemi. Potem sam pan Yotosuya i na końcu Pani Ichinose – wszyscy oprócz pierwotnej trójki uważają to za świetną zabawę….

Część 57 – „Przycinanie Amorów”

Do babci Godai’a dzwonią z domu – są oburzeni, że dotąd nie wróciła… ta postanawia wykorzystać sytuację i angażuje randkę Godai’owi i Kyoko. Oczywiście sama układa im „plan dnia” i zmusza Godai’a by go przestrzegał….nudne romansidło w kinie to nie to co Godai chciałby oglądać na takiej randce. Tym bardziej, iż okazuje się, że sąsiedzi bardzo dziwnym trafem spotykają ich w najmniej spodziewanych miejscach…. Oczywiście to także sprawka babci – która była pewna, że do czegoś dojdzie i posłała sąsiadów na przeszpiegi…

Część 58 – „Pożegnanie na peronie 18”

Babcia nareszcie, kupuje bilet powrotny i pakuje się. Sąsiedzi urządzają jej przyjęcie pożegnalne (w ich stylu ma się rozumieć – piwo i tańce w pokoju Godai’a) Impreza trwa całą noc i zrozpaczony Godai próbuje się wyspać następnego poranka, niestety – to czas na odwiezienie babci na peron. Na nieszczęście pociąg babci zostaje odwołany, czekając na kolejny, mieszkańcy Ikkoku znów kupują całą zgrzewkę piwa i ochoczo pozostają na dworcu… ostatecznie pijani nie zauważają, pociąg odjeżdża bez babci i muszą ciągnąć specyficzną imprezę do następnego pociągu…. koniec końcem Godai pozbywa się babci.

Część 59 – „Pan Ichinose zostaje zwolniony”

Mąż Pani Ichinose – Pan Ichinose zostaje zwolniony. Jego żona, jak zwykle dyryguje nim i biedak musi iść z nią do urzędu pracy – do działu dla bezrobotnych. Późnym południem Godai zauważa go z psem Kyoko, oczywiście nasz bohater nie ma bladego pojęcia kim jest ten dziwny gość i śledzi go. Pan Ichinose jednak zauważa go i zaprasza do małego baru na zapoznanie się. Jest załamany bo nie dostał nowej pracy. Znajduje go żona i przekonuje (chyba próbuje go pocieszyć), że zawsze jest nowy dzień…

Część 60 – „Uciekaj Ichinose, Uciekaj!”

Mały Keitaro biegnie do domu podekscytowany – w szkole urządzają konkurs dzieci z rodzicami, którzy mają startować w wyścigu. Naturalnie mały liczy na swoich rodziców, pijana Pani Ichinose chyba nie do końca kontaktuje więc maluch jest z frustrowany. Prawda jest taka, że jego matka się kompletnie nie nadaje… chłopiec wpada więc na pomysł iż Godai z Kyoko mogą udawać jego krewnych i wziąć udział w wyścigu. Ojciec Keintaro bardzo chciałby iść tam z synem, ale Pani Keitaro bardziej martwi się tym, iż zaczyna im brakować sake… nieoczekiwanie w dniu wyścigu okazuje się, że zarówno Pan jak i Pani Ichinose są trzeźwi i biorą udział w wyścigu! (Godai i Kyoko ćwiczą bieg na 3 nogach w jakimś zacisznym miejscu i zapominają o prawdziwym wyścigu). Tymczasem nieoczekiwanie to właśnie rodzice Keitaro wygrywają wyścig – radość chłopca nie trwa jednak długo – okazuje się, iż to Pan Yotosuya obiecał, że da Pani Ichinose wielką butlę Sake którą „znalazł” u Godai’a za uszczęśliwienie synka i zabranie udziału w wyścigu…

Część 61 – „Upadek dla Ciebie”

Godai wpada na kolację do Nanao. Jej rodzice są pewni że ten powinien pomyśleć o ślubie z ich córką. Godai jest jednak innego zdania… wszak kocha się w Kyoko… co nie przeszkadza mu umówić się z Nanao na film do kina. Zniesmaczony zachowaniem „teściów” Godai powraca do Ikkoku, wieczorem jak zwykle ma u siebie Akemi i Pana Yotosuy’ę. Wpada też Kyoko – twierdzi, że ugotowała zbyt dużo na kolację (akurat!) i pyta Godai’a czy by nie chciał… na nieszczęście sąsiedzi informują Kyoko o kolacji u Nanao i ta zła na Godai’a pozwala im zjeść swoje jedzenie. Następnego dnia nasz bohater idzie do kina z Nanao, zdaje sobie sprawę iż po tych wszystkich spotkaniach, prezentach i darmowych obiadach od Nanao, nie może tak po prostu jej odrzucić….udaje więc, że między nimi jest wszystko ok. Jednak po spotkaniu radzi się kumpli co począć z dziewczyną. Postanawia, że z nią zerwie. W tym celu angażuje kolejne spotkanie. Na jego nieszczęście anielski uśmiech Nanao w połączeni ze specjalnie uszytym przez nią swetrem dla Godai’a zupełnie krzyżuje mu szyki….W domu kłóci się z Kyoko, która remontuje dach. Dziewczyna potyka się jednak i wisi bezwładnie z dachu…zaczyna jej brakować sił, lecz nie chce prosić Godai’a o pomoc, tej jednak rzuca się na ratunek. Udaje mu się wciągnąć ją przez okno swojego pokoju i kiedy zaczyna na nią krzyczeć…parapet się zrywa i Godai ląduje twardo na trawniku. Kończy się na złamanej nodze. Lecz Kyoko zapomina o ich kłótni… to w sumie dobrze dla Godai’a.

Część 62 – „Żadnych gości, proszę!”

Trzy dni później w miejskim szpitalu Godai leczy nogę. Kyoko jest zbyt zawstydzona by przyjść do niego i stanąć twarzą w twarz. Obwinia się za nagły atak zazdrości o Nanao. Kolejno posyła sąsiadów w swoim imieniu z kwiatkami i ciasteczkami, aczkolwiek ciasteczek Godai nie dostał z wiadomych względów (zostały zjedzone). Kiedy wreszcie udaje się im przekonać Kyoko by go odwiedziła, wpada przerażona Nanao i przykleja się do Godai’a. Kilka dni po tym Kyoko i Godai są sami w szpitalnym pokoju. Kyoko przeprasza go i próbuje pocałować, na nieszczęście wpadają sąsiedzi… Tymczasem do akcji wkracza Akiera – kuzynka Godai’a, która przyjechała by się nim opiekować…

Część 63 – „Misja Niemożliwa: Przyjęciowa petarda wybucha”

Akira okazuje się aż nadto opiekuńcza względem Godai’a i ten czuje się zażenowany. Do całej sytuacji wwala się także ojciec Akiry, wujek chce jednak przestrzec Godai’a że Akira ma świra na punkcie wydania się za mąż i, że ma być czujny… Tymczasem wyjaśnia się, iż Akira jest tu ze swoim chłopakiem a wuj nie zgadza się na ich związek, wobec czego młodzi chcą uciec. Pani Ichinose z resztą towarzystwa postanawiają im pomóc i zorganizować przyjęcie świąteczne (już grudzień) w szpitalu by zatuszować ich zniknięcie w tłumie. Sygnałem do ucieczki ma być wystrzelona z dworu, przez chłopaka Akiry petarda… lecz podczas przyjęcia jest zbyt głośno by Akira cokolwiek usłyszała….gdy cała masa petard nie skutkuje, dopiero ochrzan jaki luby Akiry dostaje od ludzi z okien szpitala zwraca jej uwagę, dziewczyna wyrywa się ojcu i ucieka ten bezskutecznie stara się wyjaśnić sąsiadom z Ikkoku, iż przyszedł tu by powiedzieć jej, że zgadza się na jej związek. Niestety Akira jest już daleko.

Część 64 – „Ciało przepełnione miłością”

Okazuje się, że Akira ze swoim chłopakiem wracają i pogodzili się z wujem Godai’a. Akira wraz z rodziną opuszcza szpital, w jej zastępstwie pomoc oferuje Kyoko. Na nieszczęście dla Godai’a Pani Ichinose opowiada Mitace czemu Kyoko nie uczęszcza na razie na zajęcia tenisa. Ten idzie do niej do szpitala. Kyoko określa to jako swój obowiązek by opiekować się Godai’em i ten jest przygnębiony. Tymczasem Mitaka postanawia załatwić Godai’owi opiekę i dzwoni do Nanao. Godai jest wściekły, a Mitaka zachwycony. Jednak Kyoko oświadcza, że w sylwestra będzie przy Godaiu. Nanao więc jedzie z rodziną na wycieczkę. W sylwestra w szpitalu jest dość spokojnie więc Godai i Kyoko wybierają się na spacer, gdzie romantyczna atmosfera prawie nie ma końca. Niestety także i w ten dzień szpital ma robotę, pędząca karetka sprowadza zakochanych na ziemię. Okazuje się, iż dziwnym trafem to Mitaka, który złamał sobie na korcie nogę i zażyczył by umieszczono go w pokoju Godaia. Ten jest wściekły.

Część 65 – „Wiadomość w śniegu”

Teraz w szpitalu są dwaj pretendenci do Kyoko i znów atmosfera robi się napięta. Na szczęście sąsiedzi wpadają w odpowiednim momencie. To pani Ichimose, która postanawia asystować Kyoko. Zarówno Godai jak i Mitaka marzą o „sam na sam” z Kyoko. Udaje się to Mitace i przytula ją, jednak ta wyrywa się, a Mitaka wykorzystuje to aby stwierdzić jakim był marzycielem i głupcem. Kyoko czuje się straszni z jego powodu. Tymczasem Mitaka dostaje za swoje, gdyż w obecności Kyoko odwiedza go cała żeńska część kortu, wszystkie są nim zachwycone i nawet wspominają o randkach na które miał je zabrać. Na nieszczęście dla Godai’a naciąga również Nanao, więc Kyoko idzie wściekła do domu. Z okien gapią się dwaj panowie, to Godai i Mitaka… więc Kyoko ładnie pisze im na śniegu „Idioci”… cóż za wspaniałe pożegnanie.

Część 66 – „Naprawianie szkód”

W końcu ku uciesze lekarzy Godai i Mitaka wynoszą się ze szpitala i cała hałaśliwa banda (mieszkańcy Ikkoku) opuszcza szpital w którym znów panuje spokój i cisza. Kyoko nie zjawia się razem z innymi by odwieźć Godai’a do domu, wciąż jest zła i troszkę zazdrosna… pomimo szczerych chęci by przyjaźnie powitać Godai’a, znów wpada w zły humor – do Godai’a klei się Nanao… Jest zła i nie odzywa się do niego zbyt często. Godai wybiera się na zdjęcie gipsu, w szpitalu spotyka Mitakę i co dziwniejsze ten zaprasza go na obiad do restauracji… Oboje rozmawiają o swych „sercowych” tarapatach. Robi się późno i Kyoko zaczyna się martwić. Wybiera się na poszukiwania i koniec, końcem w trojkę wracają pogodzeni ze sobą…

Część 67 – „Daj z siebie wszystko! Część 1”

Godai i jego kumpel, Sakamoto wspólnie rozmawiają o końcowym egzaminie na studiach. Godai się trochę martwi – gdy miał złamaną nogę w ogóle się nie uczył… więc skopiował notatki Sakamoto i próbuje nadrobić zaległości, niestety w jego pokoju trwa właśnie kolejna impreza alkoholowa i nikt nie słucha jego próśb o ciszę. Nagle zjawia się Kyoko – jest bardzo zła i każe wszystkim dać Godai’owi spokój… Podchodzi do tego bardzo poważnie, nawet obiady przynosi mu do pokoju. Jest przekonana, że skoro Godai przez nią złamał nogę, teraz musi mu pomóc nadrobić zaległości w nauce. Godai jest szczęśliwy i stara samemu się skupić na lekcjach.

Część 68 – „Daj z siebie wszystko! Część 2”

Jutro jest najważniejszy egzamin Godai’a, Kyoko postanawia, że go obudzi, niestety – w jej pokoju tym razem trwa całonocna impreza sąsiadów i Kyoko zasypia następnego ranka! Gdy się budzi wpada w panikę i szybko biegnie do Godai’a. Wynajmuje mu taksówkę i razem jada na uniwersytet. Niestety są zbyt późno i wykładowca nie wpuszcza Godai’a na salę egzaminacyjną… ma zdawać za rok. Załamana Kyoko rozpacza a Godai zabiera ją na stołówkę, ta obiecuje mu, że „może poczekać jeszcze jeden rok” i Godai jest jej wdzięczny… tymczasem zjawia się Sakamoto i oświadcza, że pomylił się kiedy mówił mu o terminie egzaminu i, że jest on za kilka minut… Kyoko jest wściekła i życzy mu oblania egzaminów…. biedny Godai….

Część 69 – „W ciepłej wodzie”

Babcia przesyła Godaiowi list z zaproszeniem pójścia na gorące źródła na jej koszt. To z okazji złamania przez Godai’a nogi. Jak zwykle Pan Yotosuya pragnie podglądać panie. Mitaka także się załapał i jest tym zniesmaczony. Oczywiście mieszkańcy Ikkoku w pensjonacie zachowują się zwyczajnie i dobrego wrażenia po sobie nie zostawiają. W nocy wszyscy śpią w tym samym pokoju i Godai próbuje zbliżyć się do Kyoko. Niezupełnie mu się to udaje…zwłaszcza, że Kyoko śni o Panu Soichiro.

Część 70 – „Idziemy na zakupy”

Do Kyoko dzwoni jej matka – jest przeziębiona i prosi by córka przyjechała do niej na kilka dni. Kyoko z niesmakiem (podejrzewając podstęp) zgadza się. Jej matka faktycznie jest strasznie przeziębiona, ale oboje z ojcem są szczęśliwi, że ta wróciła do domu. Jak nietrudno sobie wyobrazić rodzice nie zamierzają jej w ogóle puścić z powrotem do Ikkoku, Kyoko zaczyna być na nich zła… i oświadcza, że bez swojej poduszki (która jest w Ikkoku) nie potrafi zasnąć, wiec matka angażuje Godai’a by im ją dostarczył. Ten przychodzi z wizytą (i z poduszką) więc rodzice wypytują go o różne rzeczy… chłopak próbuje delikatnie powiedzieć, że kocha Kyoko, ale niestety, niektóre rzeczy trzeba tym ludziom mówić wprost… zdołowany wraca do Ikkoku. Kyoko jest za to szczęśliwa – ma swoją poduszkę, którą przyniósł Godai…

Część 71 – „Twarz w ciemnościach cz1”

Godai i Kyoko odwiedzają rezydencję państwa Otonashi (ojca Soichiro). Ikkuko zdała egzaminy do wyższej żeńskiej szkoły, więc jest tutaj dzisiaj mała uroczystość z tej okazji. Idą do ołtarzyka rodzinnego, Kyoko modli się o duszę Soichiro… Godai zastanawia się jak on wyglądał? Tymczasem uroczysty obiad upływa w niezakłóconej atmosferze spokoju… rozmowa troszeczkę zahacza o małżeństwo Kyoko z Soichiro… więc Godai ma nadzieje, iż czegoś się o nim dowie. Ostatecznie zostają oboje zaproszeni do pozostania na noc w rezydencji.

Część 72 – „Twarz w ciemnościach cz2”

Godai dostaje yukatę do snu, która należała do Soichir’a. W nocy Godai wychodzi do łazienki a potem udaje się… do pokoju gdzie stoi ołtarzyk. Chce zobaczyć twarz Soichir’a, niestety jest za ciemno a gdyby włączył światło ktoś mógłby go tu przyłapać… myszkuje po mieszkaniu w poszukiwaniu jakiś zapałek. Zaczęło świtać więc biegnie z powrotem do pokoju by obejrzeć fotografie, okazuje się jednak, że nie ma zdjęcia Soichira – stłukło się podczas trzęsienia ziemi i trzeba je odrestaurować.

Część 73 – „Z powodu grobu”

Z okazji 4 rocznicy śmierci Soichir’a, Kyoko i większość bliskiej zmarłemu rodziny wybiera się na cmentarz. Będą tam też jej rodzice więc jest zaniepokojona o czym znowu będę rozmawiać z seniorem Soichiro. Tym razem jednak mamuśka zachowuje się zadziwiająco spokojnie i grzecznie. Kyoko jest zaskoczona… i zastanawia się czy jeszcze powinna mieć żałobę po Soichiro. To już 4 lata a ona odkąd znalazła się w Ikkoku, nie miała czasu rozpaczać po nim. W sobotę robi sushi i wychodzi a zapytana przez Pana Yotosuyę gdzie idzie odpowiedziała, że do Soichira… Godai na wieść o tym zastanawia się czy czasem Kyoko nie zamierza popełnić samobójstwa. Biegnie jak oszalały by jej przeszkodzić. Okazuje się, iż Kyoko po prostu siedzi przy grobie i rozmawia z nim… wspomina ostatnie chwile kiedy byli małżeństwem. Po czym odchodzi spokojna a Godai źle zrozumiawszy ją myśli, iż ta nie jest w stanie pokochać innego…

text by grzyb

Dodaj komentarz

Maj 2018
P W Ś C P S N
« Maj    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031