Dwa różne światy

TOM III

Część 26 – „Ukąszenie Czarnej Wdowy”

Nanao odwiedza Godai’a w apartamencie, zamierza ugotować mu obiad, więc przynosi zakupy. Kyoko jest wyraźnie zła na Gpodai’a z tego powodu. Okazuje się iż z tej okazji dla świętego spokoju Godai zamurował nawet wielką dziurę w ścianie! I jest z tego powodu bardzo zadowolony, aż do chwili gdy niezmordowany pan Yotsuya ponownie, przy użyciu wielkiego kawałka pnia drzewa wybija kolejną dziurę, obok tej naprawionej…. Kyoko, która jest zniesmaczona co chwilowymi „raportami o stanie Godai’a” dostarczanych przes życzliwych sąsiadów postanawia zadzwonić i umówić się z Mitaką, po czym oficjalnie ogłasza, że to „prawdziwa randka” i że wychodzi. Na nieszczęście Mitaka napotyka na ulicy w miejscu spotkania psa, który kompletnie brudzi mu nogawkę. Jego właścicielka na widok tak przystojnego faceta postanawia w tempie ekspresowym wymyć nogawkę i zaciąga go do sklepu w którym pracuje. Przez szybę witryny Kyoko widzi jak Mitaka obejmuje tą kobietę i ucieka zaszokowana… okazuje się jednak że do sklepu po prostu wszedł wieeelki pies i przerażony Mittaka musiał się czegoś złapać…. Kyoko wraca do domu, po drodze spotyka Godai’a – jest wściekła ogólnie na wszystkich mężczyzn świata, więc wyżywa się na Godai’u obrzucając go wszystkimi puszkami z jedzeniem dla psa jakie kupiła….

Część 27 – „Złap dzień”

Na treningu tenisa Mitaka próbuje wyjaśnić Kyoko całe wczorajsze zajście z nieznajomą i psem. Tymczasem na treningu zjawia się matka Kyoko – jest zachwycona widząc tak młodego i przystojnego faceta od którego wręcz śmierdzi gotówką ze swoją córką…. Oczywiście obowiązkowo bierze przystojniaczka na spytki. Dzwoni też wieczorem do Kyoko i oświadcza że akceptuje jej dorosłość w życiu i że nie ma nic przeciwko pracy jako dozorczyni…Kyoko jest pewna że jej matka oszalała… Ojciec jest tego samego zdania i wybiera się kilka dni później na przeszpiegi na kort tenisowy…do tego celu potrzebuje przewodnika więc prosi Godai’a ,po przyjściu na miejsce okazuje się iż kort jest w soboty zamknięty, obaj panowie idą więc do knajpy podyskutować o Mitace. Koniec końcem Kyoko i Godai odprowadzają pijanego Ojca Kyoko, który stwierdza że lepiej aby jego córka pozostała wdową…

Część 28 – „Czas na inną kontrolę”

Godai odwiedza Akemi w jej pokoju i próbuje porozmawiać o uczuciach kobiet. Nic to nie daje, więc Godai postanawia porozmawiać z Nanako i zerwać ich pseudo związek, ponieważ czuje że posuną się za daleko – te wszystkie obiady z jej rodziną i spotkania…na których myślał generalnie o Kyoko…. niespodziewanie w kawiarni napotykają inną parę która właśnie ze sobą zrywa i to dość głośno. Na widok płaczu nieznajomej i krzyków nieznajomego Godai diametralnie zmienia zdanie…. Ale postanawia doprowadzić jednak do tego, że przestaną się spotykać. Zaczyna wymigiwać się przeróżnymi sposobami od zaproszeń na rodzinne obiady, co skutkuje tym że po przeliczeniu funduszu jaki pozostał mu po zapłaceniu czynszu nasz bohater zaczyna poważnie obawiać się, co będzie jadał przez najbliższe dni… Tymczasem Kyoko spotyka u fryzjera Akemi która przekonuje ją jak zwykle bez żadnych oznak delikatności iż zbyt surowo potraktowała obydwu swoich wielbicieli. Po powrocie do Ikkoko, Kyoko zaczyna się zastanawiać czy też wszyscy dookoła nie mają racji? Zaczyna być milsza zarówno dla Mitaki jak i Godai’a.

Część 29 – „Soichiro kręci się w pobliżu”

Godai udziela korepetycji małej Ikkuko. Dziewczynę po lekcji odprowadza Kyoko, rozmawiają o zmarłym mężu Kyoko. Kilka dni później mały Keitaro wyprowadza psa – Pana Soichiro na spacer, niestety pies na widok rowerzysty zrywa się i ucieka chłopcu. Mija tydzień a pies nie wraca… Kyoko jest załamana ale nie daje tego po sobie poznać…. wszyscy się tym przejmują i urządzają akcje poszukiwawcze. W końcu Godai znajduje psa, którego probowała sobie przywłaszczyć jakaś rodzina. Kyoko jest szczęśliwa i wdzięczna Godai’owi.

Część 30 – „Bukiet z nieładu”

W sklepie Kyoko spotyka Sakamoto – kumpla Godai’a z uniwersytetu, chłopak i Godai zamierzają razem zrobić sobie kolację, bo tak taniej 🙂 tymczasem Kyoko wpada na pomysł aby obydwu zaprosić na curry, wszak już dawno nie była miła dla Godai’a….nasz bohater jest więc w siódmym niebie…albo raczej byłby w siódmym niebie, gdyby nie głupie wstawki Sakamoto typu „chciałbym taką żonę jak Pani”. Wieczorem w pokoju Godai’a obaj próbują się uczyć. Niestety wpada z wizytą Pan Yotosura (oczywiście przez dziurę w ścianie, gdyż ten widocznie nie wie do czego służą drzwi) Niedługo po nim w pokoju siedzi już Akemi i wypija piwo Godai’a. W ślad za nią podąża Pan Yotosura i napój Sakamoto także znika. Koniec końcem zawsze jest nowy dzień…. W barze, gdzie obydwoje pracują zjawia się Kyoko z mieszkańcami Ikkoku (tak,tak a zdawał się wczoraj, że gorzej być nie może), chcą odwiedzić Godai’a. Niestety – są ostatnimi którzy mogą się „ładnie” zachowywać w takim miejscu… niespełna 5 minut i już pani Ichinose wyprawia tropikalny taniec na parkiecie a reszta woła o dokładki promilowych napojów… koniec końcem Godai odnosi na plecach Kyoko do apartamentu (zeszła po jednym piwie) a reszta towarzystwa poszła o własnych siłach…

Część 31 – „Ten jedyny który odszedł.”

Zbliża się letni festiwal, do Godai’a z tej okazji rodzina przysyła dość dużą paczkę, niestety dla niego Pan Yotosura łapie ją pierwszy… na szczęście jednak Godai biega dość szybko, więc zdąża uratować niemal wszystkie swoje rzeczy – to głównie jedzenie i ubranie. Kyoko też się wybiera na festiwal, więc Godai jest prze szczęśliwy, jego szczęście nie trwa jednak zbyt długo – oto na festiwal wybierają się z nimi trener i Nanao…a do tego całe towarzystwo z rezydencji. Godai okazuje się świetnym w łowieniu rybek, tradycyjnym festiwalowym sposobem i łowi dla każdej z pań po rybce. Potem wszyscy wybierają się na występy….tłum jest tak liczny że zostają rozdzielni i znów wychodzi na to że Godai zostaje sam z Nanao a Mitaka z Kyoko. Na szczęście pokaz ogni sztucznych rozświetla niebo i umożliwia odnalezienie się wszystkim. Wieczorem Kyoko patrzy szczęśliwa na podarowaną jej przez Godai’a złotą rybkę…

Część 32 – „Wspomnienie dla Ciebie”

Nanao rozmawia z koleżankami o pierwszych pocałunkach… okazuje się iż z Godai’em widuje się już ponad rok a on jeszcze jej nie pocałował…czuje się niezręcznie słuchając opowiadań kumpelek i niemogąc się pochwalić czymś takim. Na spotkaniu z Godai’em jest zamyślona i oświadcza że chciałby jakoś zapamiętać to lato… Wieczorem Godai pomaga małemu Keitaro odrabiać zadanie z angielskiego…jednocześnie rozmawiając z Akemi i panem Yotosuba o nagłym zachowaniu Nanao. Tematyka kompletnie nie dla małego dziecka, więc zadanie domowe małego Keitaro przypomina cokolwiek, tylko nie zadanie…a raczej urywki z rozmowy toczącej się w pokoju…co drugie słowo „Więc zróbcie TO” … 🙂 Na drugi dzień Godai wybiera się do Sakamoto, dopiero po ponad roku znajomości z Kyoko zdał sobie sprawę że jako żona „robiła to” z mężem…. cóż za inteligencja, jesteśmy pod wrażeniem szybkości analizowania faktów przez Godai’a. Tymczasem rodzice Nanao naciskają na nią by pomyślała o dorosłym życiu… są pewni że Godai powinien się oświadczyć. Nano raczej chciałby aby ten ją po prostu pocałował, ostatecznie zaciąga chłopaka przed oblicze swoich koleżanek i oficjalnie zapoznaje z babskim gronem. Godai wszystkim się podoba i Nanao jest zachwycona…Godai probuje w zamian „dać jej jednego, małego buziaka” na pocieszeni a raczej by poćwiczyć pocałunek którym kiedyś zachwyci Kyoko….ale trafia w drzewo….cóż może gdyby miał szybszy refleks zdążyłby zanim dziewczyna odeszła…

Część 34 – „Incydent”

Na korcie pani Ichinose podsłuchuje końcówkę rozmowy Mitaki i Kyoko, z której wynika iż Kyoko zgadza się być z Mitaką… jest zaskoczona i to nie tylko ona. Godai jest przerażony – Kyoko i Mitaka biorą ślub? Oczywiście okazuje się iż to pomyłka – Kyoko pomaga Mitace przygotować ślub jego siostry… Mitak poprosił ją o dyskrecję i ta stara się wszystko trzymać w tajemnicy. tymczasem zrozpaczony Godai pakuje się i oświadcza że wyprowadza się z Ikkoku, ma złamane serce i nie zniesie widoku Kyoko i Mitaki razem. Naprawdę, pomimo przeciwności i wielkiej gleby na podwórzu zdaje się iż opuścił Ikkoku na zawsze….

Część 35 – „Mała przestrzeń”

Nareszcie mieszkańcy Ikkoku wyjaśniają Kyoko dlaczego Godai opuścił rezydencję. Ta jest zdezorientowana – gdzie szukać Godai’a by mu to wyjaśnić? Tymczasem nasz student znalazł sobie lokum, tyle że z powodu pewnych komplikacji okazało się iż mieszka w nim z dziewczyną z nocnego klubu…masażystką uciech – Ayako… i kiedy wieczorem zaczyna się robić Godai’owi gorąco i niezręcznie do pokoju wpada…mąż masażystki…..koniec końcem teraz w pokoju mieszkają 3 osoby.

Część 36 – „Przepis na pomyłkę”

Już cały miesiąc Godai wytrzymuje z niechcianym małżeństwem…które w kółko powtarza że za 2-3 dni wyprowadzi się. Tymczasem do Ikkoku przychodzi paczka od rodziców Godai’a widocznie ten nie powiedział im że się wyprowadził. Kyoko zdobywa adres Godai’a i zastanawia się czy powinna do niego iść. Tymczasem Godai wpada na pana Yotosurę, który wyjaśnia mu w końcu nieporozumienie. Godai szybko wraca do pokoju który wynajmuje aby obmyślić co dalej zrobi i dowiaduje się że Kyoko była tam 5 minut temu, oczywiście drzwi otworzyła nie do końca ubrana Ayako, i Kyoko jest pewna że Godai znalazł sobie kogoś. Wsiada do pociągu i odjeżdża a goniący ją Godai bezsilnie wpatruje się w odjeżdżający środek lokomocji….

Część 37 – „Światło w pokoju numer 5”

Godai bezskutecznie probuje telefonicznie zmusić Kyoko do wysłuchania jego wyjaśnień odnośnie Ayako. „miłe małżeństwo” posprzedawało co poniektóre rzeczy Godai’a by kupić super wypasiony obiad. Ten jest wściekły i chce wyjaśnić wszystko Kyoko by wrócić do Ikkoku. W barze spotyka swoich przyjaciół – jak zwykle podpitych. Oczywiście nie da się im niczego przekazać … więc z pomocą przychodzi właściciel baru, który zaczepia Kyoko na ulicy i opowiada o historii Godai’a – jako jedyny był wtedy trzeźwy i zna wszystko w prawidłowym brzmieniu. Godai podkrada się nocą do rezydencji i widzi światło w swoim byłym pokoju…biedak sądzi że pokój jest zajęty, gdy tymczasem po prostu Kyoko i inni dyskutowali co tu zrobić z cała sytuacją?

Część 38 – „Poprzez rodzinną ulicę”

Okazuje się iż załamany Godai już przez tydzień nie wraca ani do Ikkoku, ani do wynajętego pokoju.. Kyoko jest zmartwiona na poważnie. Nasz Godai tymczasem siedzi u Sakamoto, zapomniał wziąć kluczy i niestety miłe małżeństwo na 100% go nie wpuści do pokoju. Tymczasem Godai gdziekolwie by się nie udał czuje się natrętnym gościem i prosi innych przyjaciół o pomoc – niestety – wszyscy są zajęci i nawet jedną noc nie mogą go przenocować…. zrozpaczony bohater, sam nie wiedząc czemu udaje się do Ikkoku, stoi na zewnątrz i wpatruje się w miejsce, które jest jego prawdziwym domem, jest dość ciemno i nie widać nikogo. Wszyscy są w barze i pocieszają Kyoko, lecz ta chce już wrócić do domu, po drodze napotykają się na Godai’a który na widok Kyoko ucieka – ta zaczyna go gonić.., gdy dogania chłopaka oboje ze łzami w oczach przepraszają się za wszystko…. Godai wraca do Ikkoku.

text by grzyb

Dodaj komentarz

Luty 2018
P W Ś C P S N
« Maj    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728