Dwa różne światy

TOM I


Część 1 – „Co robią sąsiedzi?”
Poznajcie Godai’a – chłopaka, który oblał na studia i planował w jakimś spokojnym i cichym apartamencie przygotować się do poprawki egzaminów wstępnych. Jednakże apartament Ikkoku okazał się najmniej odpowiednim do tego celu miejscem. Toteż Godaj postanowił spakować się i opuścić dom wariatów, jakim niewątpliwie jest owa rezydencja. I jak na złość sąsiedzi probują już 3 raz odwieść go od tego zamiaru. I gdy właśnie zaczął nawoływać na dozorcę, którego nie ma, w drzwiach pojawia się przepiękna Kyoko Otonashi, która przedstawia się jak o nowy dozorca (prawdopodobnie jej poprzednik uciekł gzie pieprz rośnie jak tylko zorientował się CO to za miejsce). Na jej widok nasz niedoszły studencina zmienia zdanie i wraca potulnie do swojego pokoju i postanawia w ramach porannego relaksu zbić deskami ogromną dziurę w ścianie, gdy tylko udaje mu się odgrodzić od sąsiedniego pokoju jakaś wielka deska nabija kolejną dziurę w ścianie – to mieszkaniec owego pokoju mr Yotsuya wpadł po sąsiedzku do jego szafy – okazuje się iż jest tam kolejna dziura,tym razem w szafie i jest idealna do podglądania kolejnego pokoju, który zajmuje wdzięczna sąsiadka.
Następnego dnia Kyoko przejmuje całkowicie obowiązki nadzorcy budynku – pierwszą rzeczą jaka robi jest pomoc dziewczynie Akemi z pokoju nr.6 – To ją można podglądać z szafy Godaja, dziewczyna domaga się zamurowania owej dziury. To na pewno nie jest dobry dzień dla Godai’a, nie dość że wyszedł na zboczeńca, to jeszcze nie mógł się uczyć gdyż Kyoko murowała dziurę (a jak tu nie patrzeć z zachwytem kiedy z szafy wystaje ci tylko tyłek dozorczyni?), a zaraz po tym wszyscy natrętni sąsiedzi wwalili się do jego pokoju na „przyjęcie powitalne nowej dozorczyni” (oczywiście sąsiedzi nie muszą mieć zgody Godai’a na skorzystanie z jego pokoju)
Chłopak więc nie zmrużył nawet oka a rano próbował wyskoczyć z okna – zawsze jednak może liczyć na życzliwość sąsiadów którzy wciągi go z powrotem – wszak musi się z nimi przynajmniej jeszcze raz napić 🙂

Część 2 – „Pan Soichiro”
Kyoko probuje zaprzyjaźnić mieszkańców rezydencji ze swoim psem Panem Soichiro, niestety bezskutecznie. Zdołowana zachowaniem „przyjaciół” idzie do siebie. Nie dane jej jednak zbyt długo cieszyć się spokojem- oto nadchodzi niezmordowana Akemi i informuje iż dach przecieka. Kyoko wdrapuje się więc aby naprawić szkodę. Tymczasem Akemi wyłudza szantażem zupkę błyskawiczną od Godai’a 🙂 Chłopak ma dosyć i idzie na świeże powietrze. Mija trochę czasu a Kyoko nie wraca. Zaniepokojony Godai wchodzi na dach i znajduje śpiącą dozorczynię, Kyoko wygląda pięknie, ale płacze przez sen. Deszcz postawia ją jednak na nogi i zdaje się być kompletnie zdezorientowana, na szczęście Godai łapie ją w odpowiedniej chwili i dziewczyna nie spada z dachu. Wszystko jest dobrze, za wyjątkiem jednego szczególiku….. Godaj złapał ją za pierś więc dziewczyna policzkuje go! Kończy się tym iż pokój Godai’a dosłownie pływa w wodzie – Kyoko nie zdążyła naprawić dachu… W międzyczasie okazuje się iż pies Kyoko nosi imię po jej zmarłym mężu. Godaj stwierdza że chciałby znaleźć się na jego miejscu – Kyoko tak się o niego troszczy…

Część 3 – „Wiosenne Wasabi*”

Godai wpada na Kyko gdy ta wyprowadza psa, dołącza się więc do spacerującej dziewczyny i razem wracają do rezydencji. Obserwuje ich Pani Ichinose z małym szynkiem. Gdy Kyoko idzie do siebie naśmiewają się oboje z Godai’a (po chłopaku widać że jest zadurzony po uszy) który to zastanawia się poważnie czy nie udusić i matki i syna….. Tymczasem do Kyoko dzwoni właściciel rezydencji i zapowiada swoje przybycie w nadchodzącą sobotę. Jako że jest to ścisła tajemnica w 5 minut po telefonie w pokoju Godai’a (oczywiście wbrew jego woli) sąsiedzi urządzają naradę. Okazuje się iż właściciel budynku jest…ojcem Kyoko! Godai tym razem sam zgłasza się na ochotnika by przypilnować również przybyłą, wnuczkę ojca Kyoko, podczas gdy ta rozmawia z ojcem. Ona, ojciec i mała dziewczynka wybierają się do Suichiro. Zaciekawiony Godai oferuje swoja pomoc – jest przekonany iż chodzi o faceta, który skrzywdził Kyoko. Po przyjściu na miejsce okazuje się iż cała czwórka odwiedza grób męża Kyoko. Godai jest wstrząśnięty – czy to możliwe aby tak piękna i młoda dziewczyna była już wdową?

*wasabi – rodzaj najostrzejszej przyprawy jaka istnieje w Japonii.

Część 4 – „Cień Shoichira”

Godai ma koszmary – jest pewny że prześladuje go zmarły Soichiro. Tymczasem wnuczka ojca Kyoko, Ikkuko życzy sobie aby Godai dał jej korepetycje. Chłopak zgadza się ze względu na Kyoko… oczywiście małej dziewczynce ani w głowie nauka – Godai ma niełatwe zadanie…. jak można się domyśleć wraca do domu kompletnie zmęczony…

Część 5 – „Alkohol lubi wzywać”

Wieczory w rezydencji Ikkoku nie są łatwe; zwłaszcza ten: Akemi zdrowo łyknęła potężną dawkę alkoholu i teraz leży jak zabita na środku korytarza… do obowiązku dozorcy należy utrzymanie spokoju i porządku toteż Kyoko próbuje przy pomocy Pani Ichinose przetransportować ją do swojego pokoju. Tymczasem Godai także podpity nagle pojawia się przed apartamentem i krzyczy iż jest zakochany w Kyoko! Dziewczyna uznaje że to chwilowa niepoczytalność przez alkohol i odprowadza go do pokoju ( a raczej pijany Godai wnosi ją do swojego pokoju na rękach po czym pada nieprzytomny na łóżko).
Co dziwne rano w łóżku Godai’a są 3 osoby – on, i dwaj sąsiedzi również z rezydencji Ikkoku…co gorsza Kyoko jest na niego obrażona, żeby tego było mało sąsiedzi wmawiają Godai’ow iż tańczył prze Kyoko nago…chłopak postanawia całą winę zrzucić na alkohol…Kyoko wpada w płacz, czy to możliwe że dla żartu przez alkohol wyznał jej miłość? Zrobił pośmiewisko przez całą dzielnicą?

Część 6 – „Przestań mi przeszkadzać!”

Kyoko i Godai wciąż nie rozmawiają ze sobą, sąsiedzi czują wyrzuty sumienia (niesamowite, prawda?) i próbują ich pogodzić. Koniec końcem ponieważ Kyoko nie chce o tym rozmawiać Pani Ichinose zabiera ją na turniej tenisowy, aby chwilkę odpoczęła od rezydencji i problemów. Tam też Kyoko poznaje przystojnego trenera Shun’a Mitakę, który po drobnym pojedynku z Kyoko zapewnia ją że nadaje się do tego sportu. Z daleka obserwuje ją Godai, skąpa spódnica Kyoko bardziej odsłania niż zasłania….zwłaszcza na korcie w biegu…Godai jest wściekły z zazdrości.

Część 7 -” „Miłość” znaczy – bez zwycięzcy – Godai!”

Do Kyoko przyszła paczka, niestety dla niej, mieszkańcy rezydencji dopadli ją pierwsi i poprzywłaszczali sobie co poniektóre rzeczy… tymczasem dozorczyni gra w tenisa z przystojnym trenerem. Na korcie pojawia się także Godai, Pani Ichinose i sąsiad z pokoju obok Godai’a. Pocieszają chłopaka, przynajmniej w ich mniemaniu (po mojemu raczej dołują, przekonując iż trener jest już chłopakiem Kyoko) Pani Ichinose zaś pilnuje by uroczy trener odwiózł Kyoko do domu po treningu (wwalając się w ubraniu do pseudo- kabiny prysznicowej w której Kyoko się odświeżała…) Ponieważ do akcji wkroczył drugi mieszkaniec apartamentu i Godai skończyło się na tym iż Trener musiał wszystkich odwieźć do Ikkoku. Jednak po drodze dziwnym trafem zahaczająca o bar w którym pracuje Akemi. Tam też dochodzi do konfrontacji Godai’a z trenerem. Zażenowana Kyoko próbuje wyjść lecz potyka się i upada w ramiona trenera (a konkretnie to jej biust upada na dłonie trenera) kompletnie oblana rumieńcem Kyoko ucieka z baru… trener wychodzi za nią. Okazuje się iż jest to prawdziwy „facet z klasą” i umie wyjść zwycięsko z każdej sytuacji…ku rozpaczy Godai’a….

Część 8 – „Oszołomiony pies”

Wnuczka ojca Kyoko zdaje egzamin z angielskiego na ponad 90% więc stosunki Kyoko i Godai’a ociepla to zdarzenie. Na wieść o dydaktycznych zdolnościach Godai’a synek Pani Ichinose chce iść z nim na plażę (jakby od tego miało mu pójść lepiej w szkole) Kyoko postanawia także się tam z nimi wybrać. Tymczasem nieoczekiwanie dochodzi jeszcze mała Ikuko i Pan Soichiro a także i Trener tenisa 🙂
Szybko okazuje się iż trener ma lęk przed psami, więc Godai ryczy ze śmiechu…

Część 9 – „Słony pies”

Zdaje się iż mała wnuczka ojca Kyoko miała nadzieję że wszyscy „tragicznie i przepięknie” zginą w ten podroży (trenerowi ręce trzęsły się na kierownicy) więc trochę sobie marudzi. Tymczasem przez pomyłkę pies Kyoko zostaje wsadzony do łodzi i dryfuje samotnie….Kyoko siedzi w łodzi z Trenerem i Godajem, gdy zauważa psa wpada w panikę….wygląda na to iż spasione psisko nie umie pływać… Godai rzuca się na pomoc.

Pies zostaje uratowany, i wsadzony na łódkę do Kyoko i trenera, który nie czuje się najlepiej w jego towarzystwie, więc w drodze powrotnej Kyoko postanawia poprowadzić samochód, nie robiła tego od dwóch lat, więc możemy się domyślić jakim koszmarem była dla wszystkich droga powrotna…

Część 10 – „Niezapomniane gotowanie”

Godai postanawia zrobić porządek w swoim pokoju – mała Ikkuko odwiedzi go w celach edukacyjnych, wszak udziela jej korków… do pomocy zgłasza się sąsiad i sugeruje przyozdobić ściany plakatami rodem z play boy’a… Tymczasem do pilnie uczących się dołącza mały Kentaro (synek Pani Ichinose). W podzięce za życzliwość dla dzieci Kyoko zaprasza Godai’a na obiad. Kyoko zdaje się być bardzo szczęśliwa że znów ma dla kogo gotować, za to porównanie do Soihiro sprowadza Godai’a z nieba wprost na dno rozpaczy…..czy Kyoko nie widzi jak go to rani gdy non -stop wspomina zmarłego?

Część 11 – „Jeden poplątany wieczór”

Godai śpieszy się do mieszkania….lecz zaraz przed rezydencją natyka się na Mitakę, trener jest odświętnie ubrany i widać iż coś kombinuje, przynajmniej dla Godai’a. Chwilę potem widzi jak Kyoko wsiada (również pięknie ubrana) do jego samochodu i odjeżdżają… Godai jest zrozpaczony! Nalatał się cały dzień żeby zdobyć bilety do kina i jak na kieszeń studenciny bilety były takie drogie…. Zdesperowany Godai próbuje odzyskać część pieniędzy dzwoniąc do znajomych i oferując im odsprzedaż biletów, oczywiście w budce telefonicznej na ulicy, gdyż w Ikkoku nie ma telefonów w pokojach. Nieoczekiwanie zaczepia go młoda dziewczyna – kiedyś pracowali razem w sklepie. Niejaka Kozue Nanao. Dziewczyna jest zachwycona iż Godai ma tak wyjątkowe bilety, na widok jej uśmiechniętej twarzy nasz bohater zaprasza ją na film. Gdy są już prawie na miejscu wpadają na Kyoko i Mitakę – zepsuł im się samochód i stoją zaraz przed kinem. Kyoko jest zaszokowana widząc jak Nanao klei się do Godai’a. W kinie okazuje się iż wspaniały film jest horrorem – Godai wygląda na przerażonego, lecz Nanao na rozbawioną, ostatecznie uznaje że dla dobra sprawy trzeba znów pokleić się do Godai’a który oblewa się natychmiast rumieńcem… Po powrocie do domu Godai wścieka się na Mitakę, który jeszcze nie odwiózł Kyoko do domu. Gdy słyszy ich rozmowę przed rezydencją nie czuje się wcale szczęśliwszy, nagle słyszy że Kyoko krzyczy! Jak oparzony zbiega na dół z zamiarem stłuczenia Mitaki, lecz okazuje się iż to pies postanowił powitać Trenera a Kyoko krzyczy przerażona, ponieważ wspaniały biały garnitur Mitaki został paskudnie pobrudzony błotem….

Część 12 – „ 1.900 problemów”

Okazuje się iż Godai zdał egzaminy na studia jakiś czas temu i teraz jest szczęśliwym studentem.
Na przerwie na uczelni zaczepia go dziewczyna Sayoko Kuroki, która wkręca go do klubu „Love at frist sight” aby pomógł im malować transparent na festiwal uniwersytecki. Oczywiście członkinie klubu teatralnego laleczek zaraz z rana wydzwaniają do rezydencji Ikkoku i naturalnie do dozorczyni prosząc o rozmowę z Godai’em… Kyoko jest zniesmaczona. Kolejny telefon jednak jest od Nanago która prosi Godai’a o spotkanie – idą więc do kawiarni. Natrafiają tam na podsłuchującą ich Panią Ichinose z synkiem. Niestety rozmowa przeszła na tematykę Goda’a a Kyoko i Nanako nagle rozpakuje się. Godai wyprowadza ja z kawiarni, jest pewny że to przez to iż Nanako uważa że wykorzystał ją przeciw Kyoko, okazuje się jednak że Nanako nosi soczewki w oczach zamiast okularów i zapomniała je nawilżyć. Oczywiście Rani Ichinose przekazuje Kyoko swoją wersję zdarzeń – wstrętny Godai bawi się dziewczęcymi uczuciami, co za potwór…Kyoko jest oschła dla Godai’a a ten jest zrozpaczony…W końcu w akcie desperacji sam dzwoni do Kyoko i wszystko jej wykrzykuje. Wygląda na to że teraz jest ok.

Część 13 – „Odrobina nonszalancji”

Kyoko wspomina swój dotychczasowy pobyt w rezydencji Ikkoku – okazuje się iż jako dozorczyni jest tutaj już okrągły rok. Nagle pojawia się przed nią Godai, jest spięty jak nigdy i mamrocząc zaprasza ją na kolację do restauracyjki „maison”, ma teraz popołudniową pracę i chce pokazać Kyoko jak bardzo się stara. Kyoko z radością przyjmuje zaproszenie. Tymczasem niezastąpiona pani Ichinose również organizuje przyjęcia, a raczej popijankę z okazji okrągłego roku, który Kyoko wytrzymała z nimi pod jednym dachem. Zaprasza także i trenera tenisa 🙂 i okazuje się że wybrała restauracyjkę której nazwa brzmi niemal tak samo jak ta wybrana przez Godai…. ostatecznie tam właśnie trafia Kyoko wraz z świętującymi lokatorami i trenerem…po jakiś 40 minutach orientuje się, że Godai jest kompletnie w innym miejscu. Toteż śpieszy się by jeszcze go złapać….koniec końcem dociera na miejsce. Jednak śpiesząc się Kyoko zostawiła część swoich rzeczy w poprzednim miejscu, więc Godai idzie z nią po te rzeczy. Oczywiście zwariowani i podpici „przyjaciele” już ich nie poszczają, więc siedzą i piją z nimi. Nici z romantycznej kolacji Godai’a….

Część 14 – „ Miasteczko lalek”

Kyoko pyta Godai’a czy może przyjść na festiwal i pooglądać występ jego klubu. Chłopak jest zachwycony, jednak jego zachwyt niknie po 5 minutach „pocieszania” przez innych lokatorów rezydencji….w sumie trzeba siebie wspierać, prawda? Tylko że oni tego nigdy nie zrozumieją…. Nadchodzi dzień festiwalu…okazuje się iż Godai przygotował laleczki kukiełki na rękę (księcia i księżniczkę) które przypominają jego i Kyoko. Oczywiście członkinie kubu zauważają to i wrabiają Kyoko do pomocy Godai’owi w przedstawieniu laseczkowym dla dzieci. Oboje wracają do rezydencji w wyśmienitych humorach.

text by grzyb

Dodaj komentarz

Luty 2018
P W Ś C P S N
« Maj    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728