Dwa różne światy

Anime ART Collection „RANMA 1/2 ARTBOOK”

Dane:
Wymiary: 21 cm x 29,5 cm
Stron: 112 (w tym 105 w pełnym kolorze)
Wydanie: Okładka miękka, bez obwoluty
Gdzie można go dostać w Polsce: www.empik.com
Opis dotyczy: Niemieckie wydanie przez EGMONT manga&anime
Cena: ok.74 zł (w empik’u -katalog „import”)

To pierwszy i jedyny Artbook z Ranmy ½, wydany po zakończeniu serii, dla zaspokojenia fanów Ranmy i Akane (zwykle Artbook’i wydaje się w czasie trwania serii).

Książka jest podzielona na kilka części (a w zasadzie na rozdziały) tak wiec na początku mamy zdjęcia o tematyce samego Ranmy w wersji żeńskiej i męskiej oraz kilka z innymi postaciami, ale na pewno ten rozdział zdominował główny bohater. Drugi rozdział zawiera zdjęcia o tematyce grupowej, generalnie Rumiko upchała w poszczególnych kadrach tyle postaci ile tylko mogła. I muszę przyznać, iż miejscami byłam pod wrażeniem – ileż to postaci zmieści się na jednej stronie… na jednym obrazku… Absolutnie nie znaczy to, iż grafiki są nieczytelne! Wręcz przeciwnie, wszystko jest przedstawione bardzo klarownie, to jedna z wielu niesamowitych zdolności Takahashi, której możemy tylko pozazdrościć.

Następna część zawiera dość duże rysunki postaci, przedstawione indywidualnie lub w parach. Przedostatnia część zawiera fotografie dziewcząt, które w mandze rywalizują o względy Ranmy. Znajdziemy tu zarówno pojedyncze postacie jak i grupowe. (niesamowity widok – na fotografii Akane, Ukyou i Shampoo’u uśmiechają się do siebie szeroko, można rzec iż gdybym nie czytała mangi nigdy bym nie pomyślała, że dziewczęta te nie są szczerymi przyjaciółkami, takimi które zawsze wszystko lubią robić razem).

W ostatniej części (już w czerni i bieli) mamy dodatki – jako pierwsze ukazane są złożone relacje, które łączą bohaterów w wersji graficznej, następnie przeciwnicy Ranmy a na samym końcu ekskluzywny wywiad z Rumiko, w którym autorka podsumowuje swoje przeżycia odnośnie serii „Ranma 1/2” (od siebie dodam, iż wywiad ten znajduje się na naszej stronie w dziale „Autorstwo” jako „Memorial Interview” – warto się z nim zapoznać).

Teraz kilka słów o wydaniu – nie miałam nigdy w ręku oryginalnego, japońskiego wydania! Opisuję tutaj aspekty techniczne wydania niemieckiego do którego mam dostęp (być może wydanie japońskie posiada obwolutę, której tak tu mi brakuje). Książka jest w orientacji japońskiej (czyta się ją od prawej do lewej) i to jest plus. Kolory są ładne i żywe, papier jest z rodzaju tych „foliowych” więc wydruki są na przyzwoitym, jak nie lepszym poziomie. To były chyba główne plusy…teraz minusy – strony tytułowe poszczególnych rozdziałów są po prostu koszmarne! Na mocnym, jednolitym kolorze całej strony jest efekt rozwarstwienia zarysu postaci który kompletnie nie pasuje do stylu w którym rysowana jest „Ranma 1/2” – zbyt „komputerowo” i jakoś tak niedopracowane to jest….tu wielki minus za styl. Sposób przymocowania stron – poszczególne strony są przeszyte i dodatkowo sklejone, ale mam wrażenie że poskąpiono kleju – po którymś tam z kolei przeglądaniu klej odchodzi od zszytych stron. Nie mówię że one wypadają, bo nie maja jak wypaść, ale widok grzbietu nie jest zbyt estetyczny. I jeszcze jeden szczegół – na okładce nie ma nazwiska Takahashi, żeby dowiedzieć się kto narysował te grafiki trzeba przejrzeć tył okładki książki i znaleźć na samym dole notkę kogo to prace.

Ocena Artbooka: 4/6
W ramach komentarza wyjaśnię dlaczego „tylko” 4 – mogłabym się już odczepić od stylu wydania i tych stron tytułowych. Niestety patrząc na samą zawartość, czyli rysunki które tutaj znajdziemy nie będziemy niestety zbyt zaskoczeni – otóż Artbook zawiera w sobie około 97% grafik które NIE występują na ORYGINALNYCH okładkach mangi, niestety dla nas – Nasze wydanie na swoich okładkach zawiera większość grafik, które tu znajdziemy! Patrząc na okładki oryginalne odniosłam wrażenie że w Europie były by postrzegane za coś bardzo dziecinnego, dlatego też zmieniono je, a idąc po najmniejszej linii oporu wybrano Artboook jako źródło „europejskich” okładek, dlatego też poza grupowymi rysunkami nic szczególnego tutaj nie znajdziemy.

text by Grzyb

Dodaj komentarz

Luty 2018
P W Ś C P S N
« Maj    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728